Witajcie!
Przed
Wami pierwszy w tym roku wpis na naszym blogu! Wiem, że od ostatniego posta
minęły już prawie cztery miesiące, ale jak to w życiu bywa – pomysłów na nowe
teksty jest mnóstwo, a czasu by przelać to wszystko na papier ciągle brakuje…
Obiecuję poprawę, zwłaszcza, że uzbierało mi się kilka ciekawych historii do
opowiedzenia.
Jak pewnie wiecie,
jestem posiadaczem 3 Małych Fiatów oraz prowadzę Fiat 126p Klub Warszawa. Od dawna planowałem zrobić ten miks, ale ciągle nie mogłem się zebrać, by przejrzeć moje zdjęcia i wyselekcjonować najciekawsze egzemplarze. Dopiero niedawny wpis Marcina na jego blogu zachęcił mnie do stworzenia własnego przeglądu warszawskich Maluchów. Ale postaram się nie powtarzać ;-)
Podobnie jak w moim ubiegłorocznym miksie, zacznę od egzemplarzy, które "prawie kupiłem":
 |
| Elegant '96, regularnie użytkowany. Właścicielka tego Malucha była pierwszą osobą, która do mnie oddzwoniła po zostawieniu "karteczki" za wycieraczką. Oczywiście zadzwoniła tylko, żeby powiedzieć, że póki co sprzedawać nie zamierza ;-) |
 |
| Elegant z Terespola, "w spadku po dziadku". Sfotografowany tego samego dnia i przy tej samej ulicy co egzemplarz z poprzedniego zdjęcia. W 2013 roku obecni właściciele chcieli go nawet sprzedać, ale cena ok. 1500 zł wydała mi się mało atrakcyjna. Jeżdżą nim do dziś, okazjonalnie. |
 |
| 126p, rocznik 1982. Silnik "600", jeszcze na prądnicy. Nie miał opłat, właściciel chciał za niego 600 złotych. Ogólnie ten Maluch był w bardzo dobrym stanie, nie licząc "drobnego szczegółu"... |
 |
| ...jakim była pozostałość po pługu do odśnieżania. Dlatego też nie zdecydowałem się na zakup. |
 |
| Trochę żałuję, że go nie kupiłem. Właściciel chciał 300 złotych, a za drugie tyle dokładał całą piwnicę części. |
Czas zacząć właściwą część miksu. Maluchy są uporządkowane od najstarszych do najnowszych ;-)
 |
| Najstarszy Maluch, którego udało mi się spotkać, rocznik 1975. Był do kupienia w 2012 roku, nie znam ani ceny, ani jego dalszych losów. |
 |
| Długo wrastał na jednym z parkingów przy Górczewskiej. Bodaj w zeszłym roku zniknął, ale OC nadal ma opłacone. |
 |
| Właścicielem tego Malucha jest ciekawy (i mocno starszy) człowiek, który oprócz niego ma jeszcze w garażu Moskwicza 403. |
 |
| Jest to jak najbardziej jeżdżący egzemplarz, prawdopodobnie rocznik 1977. Pierwotnie miał pierwsze ochockie WAI. |
 |
| A skoro o WAI z Ochoty mowa... Rok temu w tym 126p wybito szybę i przy okazji podpalono wnętrze. Ostatecznie został chyba odholowany przez Straż Miejską. |
 |
| Prawdopodobnie najlepszy, "dziadkowy" Maluch w Warszawie |
 |
| Na Bemowie stoi też drugi Komfort, na numerach z Ochoty. Ciekawe, czy doczeka się w końcu remontu... |
 |
| Całkiem ciekawie zrobiony egzemplarz spotkany na Żoliborzu. |
 |
| Prawdopodobnie mój ulubiony ST w Warszawie. Mógłbym za niego zapłacić... sporo. |
 |
| Tego prawdopodobnie ktoś niedawno kupił (w momencie robienia zdjęcia te numery były "świeże"). Ale na zlotach się nie pojawia. |
 |
| Kolejna "pomarańczka". Spotkałem go tylko raz, prawdopodobnie na co dzień stoi po drugiej stronie tych drzwi. |
 |
| Ten wrasta od dawna na Sadach Żoliborskich |
 |
| Zmieniam zdanie, TO jest mój ulubiony, wymarzony warszawski Maluch |
 |
| WUO to mój ulubiony żoliborski wyróżnik, wydawany ok. 1985 roku, nie był powtarzany. |
 |
| Ten już został przejęty od dziadka przez wnuczka. Świadczył o tym m.in. kask skuterowy na tylnej kanapie |
 |
| Niestety został przerejestrowany "na białe" (tak, to ten sam egzemplarz co na poprzednim zdjęciu) |
 |
| Daily driver z sąsiedniego osiedla. Przyjeżdża na nasze spoty, co mnie bardzo cieszy. |
 |
| Przyjechał do Warszawy na handel |
 |
| Dziadkowy WUZ na Ochocie. Stan mocno średni. |
 |
| Ktoś musi go darzyć OGROMNYM sentymentem, skoro nadal go trzyma i opłaca OC... |
 |
| Najprawdopodobniej w zeszłym roku został zezłomowany. Obecnie na jego miejscu stoi zielony Spark. |
 |
| Postarzony FL |
 |
| Jestem chyba jedyną osobą, która zna lokalizację tego egzemplarza. A znam wielu, którzy chętnie kupiliby ten bagażnik |
 |
| W służbie reklamy |
 |
| Idealny FL z Woli |
 |
| Rozmawiałem z właścicielem, całkiem sympatyczny starszy człowiek. Ma go od nowości, niestety przerejestrował. |
 |
| Mój Felek w dniu zakupu. W tym sezonie go zrobię! |
 |
| Stał z "kartką" przy Krasińskiego, obecnie parkuje na moim osiedlu. Ciekawe, czy zobaczymy go na spotach. |
 |
| Powoli wrasta na Woli |
 |
| W 2014 roku był na Warkocie w Mińsku! |
 |
| Do niedawna byłem przekonany, że to najlepszy FL w mieście. Niestety, dokładniejsze oględziny ukazały brzydko popękany lakier. Obok mój Biały Elegant |
 |
| FL mojego znajomego. Wyjątkowo podobała mi się ta stylizacja, jednak wykonanie miejscami wołało o pomstę do Nieba. |
 |
| Szedłem specjalnie kilkaset metrów, by zobaczyć, co kryje się za tymi uchylonymi drzwiami. Nie rozczarowałem się. |
Przechodzimy do najmłodszych Maluchów, czyli ELi, ELXów i innych Townów:
 |
| Najstarszy znany mi EL, szyby z września 1994 (w moim są z października) |
 |
| Elegant '96 z mojego parkingu. Właścicielka uznała, że nie będzie już nim jeździć, ale chce za niego ok. 3000 złotych |
 |
| Ten ma minimalny przebieg, a w środku sporo gadżetów z lat 70. i 80. Na jesieni stał z "kartką", obecny właściciel chciał za niego 2800 "bez negocjacji". Efekt jest taki, że Maluch zaczął już zarastać zielskiem. |
 |
| Ten został uratowany przed złomowaniem i odkupiony za symboliczną "złotówkę" |
 |
| Fajny spojler. Obecnie za takie dodatki sprzedający żądają GRUBE MILIJONY |
 |
| Smerf z mojego osiedla |
 |
| Ten Town ma spory przebieg jak na Warszawiaka, jeśli mnie pamięć nie myli, to ok. 150.000 km |
 |
| Ciekawa koncepcja, zderzaki P4 w Elegancie. Numery z Mokotowa, wrasta na Wrzecionie. |
 |
| Postarzony Town. Zmienił właściciela i ma już fanpage na FB |
 |
| Ten ELX stacjonował przy Ogrodzie Saskim. W zeszłym roku wyjechał w okolice Góry Kalwarii, a niedawno zmienił właściciela. |
 |
| Startował w tegorocznym Rallye Monte Calvaria |
 |
| Giallo Taxi w stanie naturalnego rozkładu |
Czas na "Szczęśliwe Zakończenie". A nawet dwa!
 |
| Wtedy-jeszcze-nie-mój Happy End, sfotografowany w sierpniu 2014 |
 |
| Luty 2015: umowa spisana, pieniądze wypłacone, wracamy do domu |
 |
| Żółtego HE można z daleka rozpoznać, z czerwonymi jest trudniej |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz