wtorek, 29 marca 2016

MIKS Warszawskie Maluchy

Witajcie!

Przed Wami pierwszy w tym roku wpis na naszym blogu! Wiem, że od ostatniego posta minęły już prawie cztery miesiące, ale jak to w życiu bywa – pomysłów na nowe teksty jest mnóstwo, a czasu by przelać to wszystko na papier ciągle brakuje… Obiecuję poprawę, zwłaszcza, że uzbierało mi się kilka ciekawych historii do opowiedzenia.

Jak pewnie wiecie, jestem posiadaczem 3 Małych Fiatów oraz prowadzę Fiat 126p Klub Warszawa. Od dawna planowałem zrobić ten miks, ale ciągle nie mogłem się zebrać, by przejrzeć moje zdjęcia i wyselekcjonować najciekawsze egzemplarze. Dopiero niedawny wpis Marcina na jego blogu zachęcił mnie do stworzenia własnego przeglądu warszawskich Maluchów. Ale postaram się nie powtarzać ;-)

Podobnie jak w moim ubiegłorocznym miksie, zacznę od egzemplarzy, które "prawie kupiłem":

Elegant '96, regularnie użytkowany. Właścicielka tego Malucha była pierwszą osobą, która do mnie oddzwoniła po zostawieniu "karteczki" za wycieraczką. Oczywiście zadzwoniła tylko, żeby powiedzieć, że póki co sprzedawać nie zamierza ;-) 
Elegant z Terespola, "w spadku po dziadku". Sfotografowany tego samego dnia i przy tej samej ulicy co egzemplarz z poprzedniego zdjęcia. W 2013 roku obecni właściciele chcieli go nawet sprzedać, ale cena ok. 1500 zł wydała mi się mało atrakcyjna. Jeżdżą nim do dziś, okazjonalnie.

126p, rocznik 1982. Silnik "600", jeszcze na prądnicy. Nie miał opłat, właściciel chciał za niego 600 złotych. Ogólnie ten Maluch był w bardzo dobrym stanie, nie licząc "drobnego szczegółu"...
...jakim była pozostałość po pługu do odśnieżania. Dlatego też nie zdecydowałem się na zakup.
Trochę żałuję, że go nie kupiłem. Właściciel chciał 300 złotych, a za drugie tyle dokładał całą piwnicę części.

Czas zacząć właściwą część miksu. Maluchy są uporządkowane od najstarszych do najnowszych ;-)

Najstarszy Maluch, którego udało mi się spotkać, rocznik 1975. Był do kupienia w 2012 roku, nie znam ani ceny, ani jego dalszych losów.
Długo wrastał na jednym z parkingów przy Górczewskiej. Bodaj w zeszłym roku zniknął, ale OC nadal ma opłacone.
Właścicielem tego Malucha jest ciekawy (i mocno starszy) człowiek, który oprócz niego ma jeszcze w garażu Moskwicza 403.
Jest to jak najbardziej jeżdżący egzemplarz, prawdopodobnie rocznik 1977. Pierwotnie miał pierwsze ochockie WAI.
A skoro o WAI z Ochoty mowa... Rok temu w tym 126p wybito szybę i przy okazji podpalono wnętrze. Ostatecznie został chyba odholowany przez Straż Miejską.
Prawdopodobnie najlepszy, "dziadkowy" Maluch w Warszawie
Na Bemowie stoi też drugi Komfort, na numerach z Ochoty. Ciekawe, czy doczeka się w końcu remontu...

Całkiem ciekawie zrobiony egzemplarz spotkany na Żoliborzu.
Prawdopodobnie mój ulubiony ST w Warszawie. Mógłbym za niego zapłacić... sporo.
Tego prawdopodobnie ktoś niedawno kupił (w momencie robienia zdjęcia te numery były "świeże"). Ale na zlotach się nie pojawia.
Kolejna "pomarańczka". Spotkałem go tylko raz, prawdopodobnie na co dzień stoi po drugiej stronie tych drzwi.
Ten wrasta od dawna na Sadach Żoliborskich
Zmieniam zdanie, TO jest mój ulubiony, wymarzony warszawski Maluch
WUO to mój ulubiony żoliborski wyróżnik, wydawany ok. 1985 roku, nie był powtarzany.
Ten już został przejęty od dziadka przez wnuczka. Świadczył o tym m.in. kask skuterowy na tylnej kanapie
Niestety został przerejestrowany "na białe" (tak, to ten sam egzemplarz co na poprzednim zdjęciu)
Daily driver z sąsiedniego osiedla. Przyjeżdża na nasze spoty, co mnie bardzo cieszy.
Przyjechał do Warszawy na handel
Dziadkowy WUZ na Ochocie. Stan mocno średni.
Ktoś musi go darzyć OGROMNYM sentymentem, skoro nadal go trzyma i opłaca OC...
Najprawdopodobniej w zeszłym roku został zezłomowany. Obecnie na jego miejscu stoi zielony Spark.
Postarzony FL
Jestem chyba jedyną osobą, która zna lokalizację tego egzemplarza. A znam wielu, którzy chętnie kupiliby ten bagażnik
W służbie reklamy
Idealny FL z Woli
Rozmawiałem z właścicielem, całkiem sympatyczny starszy człowiek. Ma go od nowości, niestety przerejestrował.
Mój Felek w dniu zakupu. W tym sezonie go zrobię!
Stał z "kartką" przy Krasińskiego, obecnie parkuje na moim osiedlu. Ciekawe, czy zobaczymy go na spotach.
Powoli wrasta na Woli
W 2014 roku był na Warkocie w Mińsku!
Do niedawna byłem przekonany, że to najlepszy FL w mieście. Niestety, dokładniejsze oględziny ukazały brzydko popękany lakier. Obok mój Biały Elegant
FL mojego znajomego. Wyjątkowo podobała mi się ta stylizacja, jednak wykonanie miejscami wołało o pomstę do Nieba.  

Szedłem specjalnie kilkaset metrów, by zobaczyć, co kryje się za tymi uchylonymi drzwiami. Nie rozczarowałem się.
Przechodzimy do najmłodszych Maluchów, czyli ELi, ELXów i innych Townów:

Najstarszy znany mi EL, szyby z września 1994 (w moim są z października)
Elegant '96 z mojego parkingu. Właścicielka uznała, że nie będzie już nim jeździć, ale chce za niego ok. 3000 złotych
Ten ma minimalny przebieg, a w środku sporo gadżetów z lat 70. i 80. Na jesieni stał z "kartką", obecny właściciel chciał za niego 2800 "bez negocjacji". Efekt jest taki, że Maluch zaczął już zarastać zielskiem.
Ten został uratowany przed złomowaniem i odkupiony za symboliczną "złotówkę"
Fajny spojler. Obecnie za takie dodatki sprzedający żądają GRUBE MILIJONY
Smerf z mojego osiedla
Ten Town ma spory przebieg jak na Warszawiaka, jeśli mnie pamięć nie myli, to ok. 150.000 km
Ciekawa koncepcja, zderzaki P4 w Elegancie. Numery z Mokotowa, wrasta na Wrzecionie.
Postarzony Town. Zmienił właściciela i ma już fanpage na FB
Ten ELX stacjonował przy Ogrodzie Saskim. W zeszłym roku wyjechał w okolice Góry Kalwarii, a niedawno zmienił właściciela.
Startował w tegorocznym Rallye Monte Calvaria
Giallo Taxi w stanie naturalnego rozkładu
Czas na "Szczęśliwe Zakończenie". A nawet dwa!

Wtedy-jeszcze-nie-mój Happy End, sfotografowany w sierpniu 2014
Luty 2015: umowa spisana, pieniądze wypłacone, wracamy do domu
Żółtego HE można z daleka rozpoznać, z czerwonymi jest trudniej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz