niedziela, 26 czerwca 2016

MIKS Warszawskie Maluchy part II

Dzień dobry!

Przedstawiam Wam długo wyczekiwaną (?) drugą część maluchowego miksu. Znów muszę posypać głowę popiołem, bo wracam na blog po prawie 3-miesięcznej przerwie... Ale wielkimi krokami zbliżają się wakacje i (mam nadzieję) w końcu uda mi się znaleźć czas na spisanie wszystkich motoryzacyjnych historii :-)

Nie przedłużając, przechodzimy do zdjęć. Tak jak poprzednio, auta uporządkowane od najstarszych do najnowszych (tym razem bez Happy Endu...):

Pierwszy raz zobaczyłem go u śp. Złomnika w kultowym miksie "Kadry nieoczywiste", a sfotografowałem podczas nieudanej próby obejrzenia Kanta WXD 


Tego STka fotografowali już chyba wszyscy warszawscy łowcy gratów.  Większość spotkała go właśnie w tym miejscu, na Wawrzyszewie
Staruszek, już w rękach miłośników, przyjeżdża czasem na moje osiedle
Spotted: Arkadia
Mało ich w tym kolorze. Fajny efekt psują tylko drzwi z FL
Uwielbiam "przejściówki". Pełny FL z listwami bocznymi wygląda moim zdaniem nieco zbyt ociężale.
Tego WAPa na szczęście uratowano. Zmienił właściciela (ale pozostał w jednej rodzinie), został wypolerowany i jeśli dobrze kojarzę, wozi się teraz na polonezowskich OZetach.
Z kolei tego nikt nie uratował.
Egzemplarz należący do jakiegoś majsterkowicza. Ma nawet założoną wycieraczkę tylnej szyby! I muszę przyznać, że te zderzaki wyglądają całkiem fajnie.
Był do kupienia w 2013 roku. Niestety, sprzedający nie odbierał telefonu, pomimo kilkunastu prób dodzwonienia się o różnych porach dnia.
Też był do kupienia w 2013. Nie znam dokładnej ceny, ale z rozmowy z parkingowym wynikło, że coś ok. 2500 złotych (pamiętam jego zdziwienie, że ktoś może tyle żądać za zwykłego Malucha)
WUK król druk
WGM I: całkiem zadbany FL z Bemowa, jeszcze "dziadkowy"


WGM II: ten  jest w stanie agonalnym, stacjonuje przy Placu Wilsona
Ze względu na rocznik powinien być wcześniej, ale tu chodzi o porównanie. Prawda, że Maluch z listwami wygląda gorzej?
Lans na sto fajerek, czyli Malczan w lakierze metallic, co jednak nie przeszkodziło mu zardzewieć.
Ostatni dziadkowy FL z mojego osiedla. Był do kupienia w 2014 roku, właściciel chciał 2000 złotych, finalnie wóz sprzedał się zapewne za mniej (wymagał kilku zaprawek, listwa na drzwiach na blachowkręty itd.). 

Aaaa FL w tym kolorze wygląda naprawdę świetnie! Przyznaję, że kupiłbym go. Nawet listwy mi nie przeszkadzają.
Dla równowagi teraz kilka paździerzy. Ten wrastał kilkanaście metrów od kultowego wolskiego Dużego Fiata na WUL
Ilość szpachli na przednim pasie (i nie tylko) mierzona w centymetrach.
Numero Uno jeśli chodzi o warszawskie paździerze. Mechanicznie podobno idealny, ale z zewnątrz lepiony nie-wiadomo-czym. Został odkupiony przez jeden z komisów specjalizujących się w tanich autach i chyba ma zostać "maskotką"

To jest dla mnie kwintesencja "dziadkowego" auta. Wcale nie wychuchana perełka, tylko zwykły gracior malowany pędzlem i lepiony żywicą.
Te wloty chyba tylko w '85 szły?
Idealny wręcz, ze świetnymi tablicami
Hodowla mchu
Te naklejki to "pamiątki" ze Stacji Kontroli Pojazdów
Zmienił właściciela w 2014 i w tym samym roku wystąpił na Festiwalu Nitów i Korozji
WUK numer dwa
Pa-pa-paździerz z Ochoty
Za kierownicą tego Malucha można zwiedzać Warszawę. Po więcej szczegółów odsyłam do WPT 1313
Jedyny Maluch w miksie złapany "po tamtej stronie" Wisły
Już raczej nic z niego nie będzie...
Świetny efekt daje tak pomalowany zderzak
Chętnie bym go przygarnął
Bliźniak mojego


Tylna klapa od Eleganta nie wygląda tak źle... Gdyby cały wóz był wypolerowany, nawet nie zwróciłbym uwagi na ten "detal"
Niestety skończył na parkingu depozytowym. A szkoda, bo wcale porzucony nie był - właściciel regularnie zmieniał przebite koła i wymieniał stłuczone szyby. Tylko sprzedać nie chciał...

Biały Elegant, ale nie tak stary jak mój, bo rocznik '95. Strasznie słaby stan. Ale fajnie ta szeroka stal wygląda...
Rocznik '96, rejestrowany kilka miesięcy po moim.
Zauważyłem go kątem oka jadąc przez las, w pierwszej chwili obawiając się, że to Happy End. Na szczęście nie.
To logo to chyba z Ducato zdjęte...
Najpiękniej zgnity Town jakiego widziałem. Rocznik bodajże 2000 i zaledwie 33 tysiące km przebiegu!
Da się kit, będzie git? Chyba nie tym razem.
Ten Maluch musi być strasznie "zamulony". Jego podstawowa trasa to 200 metrów z parkingu do supermarketu.
Poznajecie? Dokładnie TEN egzemplarz kilka miesięcy później wystąpił w programie Mike'a Brewera na Discovery.
Najczęściej można go spotkać przy Placu Grunwaldzkim. Stan zły.
"Dziadkowy" ELX z Jelonek. Też jeżdżony głównie kilkaset metrów do sklepu. Sprzedany w 2015.
Smerfne Hity vol. I
Smerfne Hity vol. II
Za tego Towna do remontu właściciel chciał absurdalne 2900
Do spotkania w pobliżu Arsenału
Sfotografowałem go mniej-więcej rok temu. Miesiąc później został zezłomowany.
Kolejny zielony Town ze Śródmieścia. Ten stoi przy Tamce. Rozmawiałem ze stróżem, podobno właściciel chce go sprzedać. Za jedyne 4000 złotych (sic!)
Brawa za zamontowanie wlotu od ST

Elegant na bardzo niskim żoliborskim numerze. Ciekawe, czy wtedy kupiony, czy może właściciel uległ modzie na "białe"?

Gdyby został zarejestrowany tak z dwa miesiące później, ten Maluch też miałby już białe tablice.
Na koniec, mój Biały Elegant '94 z przyczepką :-)
Kolejne wpisy na blogu "już wkrótce"! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz