![]() |
| Źródło: http://fleet.com.pl/wp-content/uploads/2013/06/Przemek_Fiat_126_126_end.jpg |
Jak niektórzy już
wiedzą, od ponad pół roku mam własnego Happy Enda. Obcowanie z tym autem
skłoniło mnie do kilku refleksji oraz do zweryfikowania paru mitów, krążących
na różnych forach i podtrzymywanych przez miłośników „pereł późnego PRLu”.
Zacznijmy od odrobiny
historii. Po ponad 27 latach, dokładnie 22 września 2000 roku z taśmy
montażowej w Bielsku-Białej zjechał ostatni Maluch. Był to egzemplarz z
pożegnalnej serii Happy End, limitowanej do 1000 sztuk. Do wyboru były tylko
dwa kolory, niedostępne wcześniej: czerwony Rosso Racing i żółty Giallo
Ginestra. Brzmi nieźle, ale tak naprawdę…
![]() |
| Mój Happy End kilka dni po zakupie - ot, zwykły, zmęczony życiem Maluch. Zdjęcie: Baki94 |
Happy End nie jest
niczym wyjątkowym. Oczywiście, wyróżniają go lakier, naklejka na tylnej klapie
i… nic więcej! Przyjrzyjmy się dokładniej kwestii numeracji. Wbrew temu, co się
niektórym wydaje, nie ma ona większego związku z numerem VIN. Dla przykładu,
zgodnie z naklejką na tylnej klapie mój egzemplarz jest 673. z 1000, z kolei
licząc według numeru nadwozia – 214.
![]() |
| Głównie za tą właśnie naklejkę się płaci, kupując Happy Enda. Zdjęcie: Baki94 |
Kolejny „zgrzyt”,
podważający wyjątkowość ostatniej serii Malucha, pojawia się podczas
przeglądania dokumentów. Otóż w żadnym z nich nie pojawia się określenie „Happy
End”. Na rachunku z salonu, w rubryce „marka samochodu” wpisano „Fiat 126 ELX
Maluch Town STD”, podobnie w karcie pojazdu. Z kolei w dowodzie rejestracyjnym
to po prostu „Fiat 126”. Oczywiście posiadam także osławiony „certyfikat”,
który jest niczym innym, jak „Wyciągiem ze świadectwa homologacji dla
kompletnego pojazdu”. Ale i tutaj próżno szukać wzmianki o „Happy Endzie”.
| Mój egzemplarz odzyskał nieco blasku po dokładnym wypolerowaniu całego nadwozia. |
Wydawać by się też mogło,
że „na pożegnanie” Fiat przygotuje jakieś specjalne wersje wyposażenia… Nic z
tego! Happy End był dostępny w dwóch odmianach: Standard (skajowe siedzenia,
brak kołpaków, srebrne felgi, brak dmuchawy i ogrzewanej tylnej szyby) i SX
(materiałowe siedzenia, pełne kołpaki, czarne felgi, dmuchawa i ogrzewana tylna
szyba, listwy na drzwiach, uchylne tylne szybki, zamykany korek wlewu paliwa). Czyli nawet pod tym względem Happy End nie różnił się niczym od
wcześniejszego Towna, także pod względem ceny.
![]() |
| Żółtego Happy Enda zdecydowanie łatwiej rozpoznać na ulicy. |
Wbrew temu, co
niektórzy obecnie uważają, Happy Endy nie były jakoś przesadnie rozchwytywane –
ostatnie egzemplarze stały w salonach jeszcze w 2002 roku. Fakt,
kilka-kilkanaście (może kilkadziesiąt?) aut od razu zostało kupione przez
kolekcjonerów. Ale zdecydowana większość Maluchów z pożegnalnej serii trafiła w
ręce „zwykłych ludzi”. Dla przykładu – mój Happy wyjechał z warszawskiego
ITAL-MOTu dopiero w lutym 2001 roku i przez kolejne 14 lat był użytkowany jak
każdy normalny samochód – parkował „pod chmurką”, służył do dojazdów do sklepu
czy na działeczkę.
Maluch bez wątpienia zasługuje
na miano kultowego. Jednak jego ostatniej odsłonie brakuje „tego czegoś”. Happy
End różni się od wcześniejszych wersji zaledwie kolorem i naklejką na tylnej
klapie. Moim zdaniem to trochę za mało. Miło by było, gdyby Fiat wszystkie
Happy Endy doposażył do specyfikacji SX, no ale niestety tak się nie stało.
Nawet w tej pożegnalnej, limitowanej odmianie, Maluch pozostał zwykłym,
„nicniemającym” i rdzewiejącym w zastraszającym tempie autkiem z ciasnym (czy
wręcz – klaustrofobicznym) wnętrzem i słabowitym silnikiem. Ale może właśnie to
czyni go wyjątkowym, może właśnie w tym tkwi jego urok?




a co z uchylanymi bocznymi szybami i listwami na drzwiach oraz korkiem wlewu na kluczyk bądz nie? To były opcje za dopłata bez względu na wersje wyposażenia ?
OdpowiedzUsuńUchylne tylne szybki, listwy na drzwiach i zamykany korek wlewu paliwa wchodziły w skład wyposażenia wersji SX. W podstawowej wersji Standard były to opcje dostępne za dopłatą.
UsuńA posiada pan jakieś zdjęcia salonów kiedy wtedy stały Fiaty 126 p ?
OdpowiedzUsuńNiestety, nie posiadam zdjęcia, na którym byłoby widać Fiaty 126p stojące w salonie i czekające na nabywców.
Usuń