piątek, 27 marca 2015

MIKS Warszawskie Polonezy


Każdy szanujący się bloger (niektórzy wolą określenie autor) zamieszcza na swojej stronie od czasu do czasu jakiś miks. A ja co? A ja od ponad roku zabieram się do tego jak pies do jeża… Uznałem, że najwyższy czas nadrobić zaległości, ale jednocześnie nie chciałem, by była to przypadkowa zbieranina przypadkowych zdjęć. Chciałem, by za każdym z prezentowanych samochodów kryła się jakaś historia… Dlatego przedstawiam Wam moje autorskie, całkowicie subiektywne zestawienie (nie)ciekawych Polonezów, które spotkałem w ciągu ostatnich dwóch lat. Oczywiście już na wstępie darowałem sobie zamieszczanie zdjęć „zlotowych perełek”, a postanowiłem skupić się na autach użytkowanych na co dzień, nie rzadko nadal „w pierwszych rękach od nowości”.
Na pierwszy ogień Polonezy, które prawie kupiłem:
Dosłownie Akwarium: we wnęce na koło zapasowe stała woda, nic tylko rybki wpuścić!
Cytując Właściciela: "Nie sprzedam, bo i po co? Nawet porządnego roweru sobie za to nie kupię."

Rocznik '94. Oczywiście "wersja eksportowa" - wtrysk, owiewki, alufelgi itd.

Także '94. Stan całkiem niezły, ale cena zaporowa - 5000 zł
A teraz takie, które chętnie bym kupił ;-)
Widzę go na chromowanych Mangelsach...

Najładniejsze wąskie Caro jakie znam

Chyba jeden z ostatnich, prawdziwie "dziadkowych" warszawskich Polonezów

Fuuu, zwykłe, pordzewiałe Caro? Nie do końca takie zwykłe, tylko "przejściówka" z '93 roku z metalowym podszybiem i "szerokim" zawieszeniem...

oraz rzadką, welurową tapicerką!
Nie przedłużając, teraz reszta zdjęć:
Doprawiony częściami z nowszych modeli, ale i tak jeździłbym.
Co roku przyjeżdżał na RODos... W 2014 już go nie spotkałem, ciekawe jak będzie w tym sezonie...
Eksportowa wersja Alize, obecnie wisi/wisiał na OLX

Był na Zakończeniu sezonu YW 2014. Stwierdzam, że z roku na rok wygląda coraz gorzej (jeśli chodzi o rdzę)

Nonszalancko zaparkowany. No i ma ciekawie ustawione przeciwmgielne ;-)

Reprezentant nurtu "new2old" - Caro z frontem od Borewicza. Don't ask why.

Wtem! Na jesieni w mojej okolicy objawiła się "C-klasa"
Hmm, czegoś mi tu brakuje... Jeszcze ze dwa halogeny bym dorzucił.
Przejściówka Plus
Wtem 2! Na wiosnę wyrósł przed żoliborskim Megasamem.
Hybrydowy Truck - rocznik 1992, ale zabudowa paki ewidentnie "Plusowa"
Miałem kiedyś identyczną Ibizę
Uroczo wyglądał z tymi zaprawkami. Na jesieni był "do wzięcia" za mniej niż 1000, ale ostatecznie chyba trafił do huty
W symbiozie z naturą
Zmęczony życiem. Chyba ostatnie w Warszawie "Caro minus" na taryfie
Chyba właścicielowi zabrakło białej farby, bo ja bym jeszcze klamki pomalował...
Czy Cargo szły na eksport? Ten ma pozostałości niemieckich napisów na nadbudówce
Auto listonosza, daily driver.
Bliźniak mojego byłego Caro!
Na koniec: dwa podwójne widzenia i prawdziwa BOMBA!
Te Polonezy nie mają lekkiego życia...
Jednego niedawno sprzedałem, a drugiego chętnie bym kupił... 
Obiecany HIT:
Wersja "Bieda" produkowana w latach 1999-2000. Fabrycznie bez wspomagania, obrotomierza, halogenów, instalacji radiowej...

Podobno powstało ich tylko kilkaset sztuk!
I to by było na tyle, mam nadzieję, że mój pierwszy miks Was nie zanudził. Czekam na opinie i komentarze!

2 komentarze:

  1. A żeś tego nałapał panie!
    Moda na Polonezy jeszcze wróci, a niedawno nawet Auto Świat zamieścił pozytywną opinię na jego temat z dziale "Używane".

    OdpowiedzUsuń
  2. "Hmm, czegoś mi tu brakuje... Jeszcze ze dwa halogeny bym dorzucił." Dwa dalekosiężne i dwa przeciwmgielne...jak dla mnie nic dodać, nic ująć ;)

    OdpowiedzUsuń