Dziś
mija dokładnie 8 miesięcy od zakupu mojej Gwiazdy vel Szarego, czyli Mercedesa
190E 1.8. Przez ten czas przejechałem za jego kierownicą prawie 6500
kilometrów, bez większych przygód. Wóz ani razu mnie nie zawiódł i zawsze bez
problemu dojeżdżał do celu podróży. Jeśli chodzi o czynności serwisowe, to od
czasu poprzedniego wpisu ograniczyły się one do zwyczajowej wymiany oleju i
filtrów.
| Podwójne widzenie na Starym Bemowie. W okolicy widuję jeszcze 2 inne egzemplarze w tym kolorze. |
6500 przejechanych kilometrów przekłada się na 13 tankowań, co daje już niezły ogląd na spalanie. Średnie zużycie paliwa na tym dystansie wyniosło 8,89 l/100km. Nadal uważam to za całkiem przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę, że przeważnie na każdym zbiorniku paliwa 1/3 kilometrów przejeżdżam w trasie, a 2/3 po mieście. Najniższy wynik udało się uzyskać podczas wycieczki do Lublina (o powodach której przeczytacie w dalszej części tekstu) – Szary po raz pierwszy (i jak na razie jedyny) zszedł poniżej 8 l/100km i zadowolił się 7,96 l/100km. Wyjazd do Częstochowy i jazda trasami szybkiego ruchu zaowocowała spalaniem na poziomie 8,5 l/100km, z kolei po mieście (zwłaszcza teraz, gdy zimno) należy liczyć się z wynikiem 9,5-10 l/100km. A propos zimna, wypada zauważyć, że ogrzewanie działa sprawnie i dość szybko z nawiewów zaczyna lecieć ciepłe powietrze.
![]() |
| "Ustawka" z Sierrą znajomego |
Ale
najważniejsze jest coś innego... Szary idealnie sprawdza się jako rajdowóz! We
wrześniu nasza trzyosobowa załoga wybrała się na wycieczkę do Lublina na rajd
nawigacyjny ManuTAP 17,5, który ukończyliśmy na 2. miejscu. W listopadzie
zaliczyliśmy start w kolejnym rajdzie – Uczestnicy Organizatorom 2017 i
ponownie zajęliśmy 2. miejsce. Fartowny wóz i dobra ekipa ;)
![]() |
| Jedyne zdjęcie z wyjazdu do Lublina. Pitstop w Rykach. |
Podsumowując,
nasza relacja z Szarym układa się bardzo dobrze. Koszty użytkowania jak dotąd
są na umiarkowanym poziomie, właściwie tylko jeżdżę i tankuję ;-) Jazda w trasie
tym autem to czysta przyjemność – po przejechaniu kilkuset kilometrów jednego dnia nie czuć zmęczenia.
No i mimo najsłabszego benzyniaka w gamie W201, całkiem fajnie spisuje się w
próbach sportowych, w czym pomaga także legendarna zwrotność.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz